ADS 468x60

27 listopada 2009

Biedny Oscar, czyli dwa razy o miłości / Anna Bojarska

Tytuł: Biedny Oscar, czyli Dwa razy o miłości
Autor(zy): Anna Bojarska
Wydawca:  Polska Oficyna Wydawnicza BGW
Miejsce i data wydania:  1992
Liczba stron:  141
ISBN:   83-7066-462-8

25 listopada 2009

Nie przed zachodem słońca / Johanna Sinisalo (fragment)

W wyobraźni słyszę telefon dzwoniący u doktora Spidermana. To znaczy u Joriego Pajali, mojego byłego faceta, zwanego Pająkiem.
Odbiera po ósmym sygnale i w jego głosie od razu wyczuwa się wściekłość.
Próbuję najpierw niezręcznie sztampowych no-jak-tam-leciów, ale sam wiem, że ta ścieżka jest bardzo krótka.
- Mój słodki Aniele, złotowłosy cherubinie – w nieco nosowym głosie Spidermana słyszę ton złośliwy. – Dopiero co mi dałeś porządnego kopa w cztery litery po niecałych dwóch miesiącach cudownej łaski. Twój telefon odrobinę mnie więc zastanawia. Zwłaszcza zaś jego pora.
Próbuję bąkać coś o tym, że o ile dobrze pamiętam, to stanęło na tym, że będziemy dalej przyjaciółmi.
- A już myślałem, że twoja matka przemówiła ci do rozsądku. Zawsze marzyła o tym, żebyś się spotykał z prawdziwym lekarzem, prawda? – rzuca Spidey, a ja robię się czerwony. Głos mu się zmienia, teraz słychać w nim niemal zainteresowanie. – Czyli co, nie udało ci się jednak złapać rybki na haczyk?

24 listopada 2009

Z Pamiętnika Tęczowego Czytelnika: Tropiki smutku / Tadeusz Olszewski

To nie jest poemat o  miłości, to nie jest poemat o poezji

Z poezją Tadeusza Olszewskiego spotkałam się całkiem niedawno, dzięki uprzejmości stałego czytelnika LGBTeki, który „podrzucił” mi drogą e-mailową informację o „Jesieni z Audenem”. Spotkanie to, z początku nieśmiałe, pełne badawczych spojrzeń (jakże to – lesbijka lubująca się w prozie z poezją gejowską razem? - dwa zupełnie odmienne światy?), powoli, wraz z ukazaniem się „Tropików smutku” zaczęło przeradzać się w delikatny romans. Romans bez nagłych przypływów miłości, gwałtownych wybuchów nienawiści, bez wielkich sprzeczek i bez wielkiego pożądania. Romans stateczny, powolny, delektujący się własnym trwaniem a jednocześnie świadomy swojego przemijania, dojrzały. Romans dokładnie taki, jaką jest poezja Olszewskiego.

23 listopada 2009

Z Pamiętnika Tęczowego Czytelnika: Gorące uczynki / Witold Jabłoński


Lubiewo z czasu PRL-u

„To kolejna polska specjalność: gorszyć się, potępiać, odsadzać od czci i wiary, a zarazem zachłannie czytać i w samotności delektować się „świństwami” – napisał Tadeusz Olszewski, gdy recenzował „Gorące uczynki” w 1988 roku [1]. Dziś, 21 lat później, okazuje się, że Olszewski wypowiedział słowa ponadczasowe. Któż z nas nie pamięta głośnego przed czterema laty „Lubiewa” Witkowskiego, skandalu jaki ta książka wywołała pojawiając się w nominacjach do nagrody Nike? A mimo to wielu z nas czytało ją z lubieżną przyjemnością, nieukrywaną satysfakcją gdy tylko pojawiło się przekleństwo, bądź soczysty opis seksualnego rozpasania.
Czemu jednak o tym wspominam? To zadziwiające, jak pamięć ludzka potrafi być ulotna. „Lubiewo” wywołało niemiały szok, choć tematyka gejowska w 2005 roku była już wszechobecna w mediach. Dlatego trudno mi sobie wyobrazić jakim skandalem była książka „Gorące uczynki” Witolda Jabłońskiego, wydana w 1988 roku, gdy homoseksualizm był zupełnym tematem tabu. Trudno mi sobie wyobrazić, ponieważ „Gorące uczynki” to właśnie takie „Lubiewo” tamtych czasów, a dowiedziałam się o nich zupełnie przypadkiem. Można by powiedzieć, że tylko nieliczni o nich pamiętają.

22 listopada 2009

Cud w Esfahanie / Andrzej Czcibor-Piotrowski

Dalszy ciąg Rzeczy nienasyconych rozgrywa się w Persji, Palestynie, Egipcie i Szkocji. Kiedy bohater wydostaje się z Kazachstanu po latach zesłania, jego matka już nie żyje, jest jednak nieustannie obecna jako mityczny symbol kobiecości. Również w tej książce kolejne przeżycia chłopca układają się w liryczną opowieść o erotycznym wtajemniczeniu. Jego dalsze inicjacje ukazują nienasycony żywioł Erosa, a hymnem o nim jest cała książka - podniosła w rytmie, sugestywna w swoim realizmie i baśniowa zarazem.

Rzeczy nienasycone / Andrzej Czcibor-Piotrowski

Powieść o dojrzewaniu chłopca w ostatnich przedwojennych miesiącach 1939 roku i w pierwszych latach wojny, kiedy to wraz z matką i bratem zostaje on zesłany do Kazachstanu. W Rzeczach nienasyconych przenikają się wspominana rzeczywistość, sen i marzenie. Wojna przyspiesza dojrzewanie bohatera, jednak nie ona jest głównym tematem powieści, lecz sen wiecznie głodnego Erosa, który każe naszemu narratorowi doświadczać cielesności i o niej fantazjować. Świat wewnętrzny dziecka skupia się wokół ukochanej matki, która w końcu umiera na tyfus. To z nią bohater buduje pierwszą miłosną relację, do niej odnoszą się jego fantazje erotyczne. Powieść Czcibora-Piotrowskiego jest peanem na cześć niezagrażającego mężczyźnie żywiołu kobiecości.

Mojry / Marek Soból (recenzja)


Autorka: Ramkin


„Najpierw przejrzałam cały dziennik i usunęłam z niego wszystkie formy gramatyczne, które ujawniają, że pisany był dla kobiety. (...) Może w jednym albo w drugim miejscu coś kogoś zastanowi, coś wyda mu się dziwne, ale to dobrze, trzeba się zastanawiać, trzeba podziwiać różnorodność świata” (s. 179)

Specyfika polszczyzny wymusza na podmiotach mówiących i osobach, o których się mówi, genderowe autoidentyfikacje i deskrypcje. Trudności artystyczne i formalne napotykał przekład takich powieści, jak „Orlando” Virginii Woolf czy „Zapisane na ciele” Jeanette Winterson, oraz wszelkich, głównie anglojęzycznych, pozycji zawierających elementy kobiecego reclaimingu idiolektu. Podobnym, choć przeniesionym na inny poziom problemom, często usiłują sprostać geje i lesbijki, którzy z powodów, które uważają za istotne, nie ujawniają swojej orientacji psychoseksualnej i ukrywają płeć partnerów bądź partnerek.

19 listopada 2009

Nie przed zachodem słońca / Johanna Sinisalo (recenzja)

Autorka: Ramkin


Mikael, bardzo przystojny, mieszkający w stolicy fotografik, zrywa krótkotrwały związek z Jorim, weterynarzem, próbuje związać się z pracującym w reklamie Martesem. Ten ostatni jest jednak zainteresowany głównym bohaterem na tyle tylko, na ile może Mikaela (z racji imienia i aparycji zwanego Aniołem) wykorzystać na gruncie zawodowym. Rozwojowi zdarzeń, z pozycji stołka barowego w ulubionej przez wszystkich tych mężczyzn Café Bongo, przygląda się zauroczony Mikaelem młody geek, Ecke. Dopełnieniem serialowego scenariusza jest postać Palomity, zniewolonej przez męża emigrantki z Filipin, i również zafascynowanej Mikaelem sąsiadki. Mamy zerwania i powroty, miłosno-erotyczne podchody i sceny obojętności, momenty humorystyczne i wzruszające, radość życia i śmierć. „Nie przed zachodem słońca” nie jest jednak romansidłem ani literaturą obyczajową przybliżającą polskim odbiorcom skandynawski raj tolerancji dla światka LGBTQetc.

17 listopada 2009

33 wiersze / Elizabeth Bishop

Tytuł: 33 wiersze
Autor(zy): Elizabeth Bishop, Stanisław Barańczak (wybór, wstęp i opracowanie) 
Tłumacz: Stanisław Barańczak 
Wydawca: Znak 
Miejsce i data wydania: Kraków 1995 
Liczba stron: 164
ISBN: 83-7006-276-8

14 listopada 2009

Lato miłości / Helen Cross (fragment)

biszkopt z owocami i bitą śmietaną

Dzisiaj temperatura powietrza wynosi dokładnie tyle samo, ile wynosiła tego dnia, kiedy zmarły dwie osoby. Nigdy wcześniej na elektronicznym wyświetlaczu nie widziałam takich samych cyfr. Chociaż może przez to, co się wtedy stało, jestem teraz obsesyjnie dokładna, gdy idzie o pogodę. Pewnie potrafiłabym wymienić tyle nazwisk prezenterów prognozy pogody, ile nazwisk dżokejów albo nazw gatunków wódki.
Wszystko zaczęło się od ślubu, jeśli uwierzyć, że wszelkiego rodzaju skrajne zachowania często stanowią reakcję na utratę czegoś. Mnie przyszło się przekonać, że większość psychiatrów w to wierzy.
Był 23. maja 1984 roku, dzień ślubu mojej siostry.
- Założę się, że niewielu bukmacherów przyjmuje kasę na to, że twojej siostrze uda się w drugim małżeństwie - oświadczył Baleron, kiedy zaczęli pokazywać gonitwę. Na krótkiej migawce widać było dwa konie smagane w szale na finiszu i tłum pełnych delirycznej nadziei graczy, kurczowo przywierających do poręczy.
- Ona jest także twoją siostrą - odparłam.

12 listopada 2009

Zapisane na ciele / Jeanette Winterson

Jeanette Winterson debiutowała powieścią Nie tylko pomarańcze..., która przyniosła jej Nagrodę Whitbreada. REBIS wydał też jej trzy inne książki: Namiętność, Płeć wiśni oraz Sztukę i kłamstwa.

Zapisane na ciele jest czarowną, urzekającą oryginalnością i głęboko wzruszającą historią miłości. Jednak jak wszystkie powieści Winterson jest także filozoficzną medytacją. Tym razem medytacją o ciele jako zjawisku fizycznym, ale i siedlisku emocji i duszy. Winterson dokonuje dogłębnej, hipnotycznej wiwisekcji namiętności i tęsknoty, każąc kochankom zaglądać w oczy miłości i śmierci i tam znajdować niezwykłą wiedzę o ludzkim sercu i świecie nieograniczonych możliwości.

"Już od dwudziestu lat nie było tak interesującej młodej pisarki"
Gore Vidal

9 listopada 2009

Lato miłości / Helen Cross (recenzja)

Autorka: Ramkin

Debiutancka powieść Helen Cross to historia o tym, co dzieje się pewnego dusznego lata 1980 roku w Yorkshire, kiedy to spotykają się dwie nastolatki, tworząc razem śmiertelną kombinację i wyzwalając w sobie nawzajem najskrytsze pragnienia. Mona jest 15-letnią dziewczyną, która regularnie popija i ma obsesję na punkcie swej wagi.

Na domiar złego jest początkującą hazardzistką, wkraczającą na drogę przestępczą. Jest znudzona życiem i szuka nowych przygód. Tamsin żyje w świecie wyobraźni, jest marzycielką skłonną do tragizowania, mieszka w ogromnym domu z kłócącymi się rodzicami. Chodzi do dobrej szkoły, podróżuje, dużo czyta. Ma perfekcyjne piersi, czym zachwyca swą przyjaciółkę. Różnice charakterów i odmienność życiowych doświadczeń są magnesem przyciągającym dziewczyny do siebie. Tamsin potrzebuje "partnera w zbrodni", kogoś, kto ją zrozumie, jakiejś pokrewnej duszy. Mona zaś znajduje pocieszenie i zaspokojenie w relacjach ze swoją tajemniczą, fascynującą koleżanką. Mona opuszcza mieszkanie nad pubem, przeprowadza się do wiejskiej rezydencji Tamsin. Tam śpią całymi dniami, nocą tańczą, a żeby nie przytyć, jedzą kanapki after eight i skrupulatnie polewają wybielaczem resztki jedzenia, których nie zdecydowały się zjeść. Podobna do szalejącej burzy przyjaźń przeradza się w zdecydowany, lecz niebezpieczny, pełen miłości i nienawiści romans. Dziewczyny wykluczają wszystko poza światem, który same sobie stworzyły. Książka "Lato miłości" nie tylko szokuje i budzi niepokój. Powoduje także śmiech aż do łez. Jej bohaterki są skomplikowane, a jednocześnie zabawne. Powieść ta łączy w sobie elementy romantyczne z cynizmem i humorem.

3 listopada 2009

Homofobia - narzędzie seksizmu / Suzanne Pharr (pełna wersja)

Był taki czas, kiedy najcięższe oskarżenie kobiety, które miało spowodować jej wykluczenie i odebrać jej wszelką moc, brzmiało „dziwka” i „lesbijka”. Nawet jeśli rewolucja seksualna i zmiana nastawienia do zachowań heteroseksualnych osłabiły określenie „dziwka”, to nadal jest ono pogróżką pod adresem seksualności, a prostytutki są stygmatyzowanymi ofiarami przemocy. Ale słowo „lesbijka” nadal jest mocno obciążone i niesie ze sobą pełne zagrożenie utratą kontroli i przywilejów, oddzieleniem, opuszczeniem i zostawieniem bez ochrony ze strony społeczeństwa. Być lesbijką oznacza być postrzeganą jako ktoś, kto wystąpił z szeregu, kto wyszedł spod seksualnej-ekonomicznej kurateli mężczyzny, kto identyfikuje się z kobietami. Lesbijka jest postrzegana jako ktoś, kto może żyć bez mężczyzny, i kto w związku z tym (mimo że to nielogiczne) jest przeciwko mężczyznom.
Lesbijka jest postrzegana jako ktoś poza możliwym do przyjęcia, rutynowym porządkiem rzeczy. Jest postrzegana jako ktoś, kogo nie chronią żadne społeczne instytucje i kto nie cieszy się przywilejem ochrony przez poszczególnych mężczyzn. Wiele kobiet heteroseksualnych postrzega ją jako zaprzeczenie ich poświęceń na rzecz dopasowania się do obowiązkowej heteroseksualności.
Lesbijka jest postrzegana jako zagrożenie dla rodziny nuklearnej, dla męskiej dominacji i kontroli, dla tego co najważniejsze w seksizmie. Geje także są postrzegani jako zagrożenie dla męskiej dominacji i kontroli, a korzenie homofobii, z którą się spotykają, też tkwią w seksizmie, podobnie jak korzenie homofobii, z którą spotykają się lesbijki. Otwarci geje są przedmiotem gwałtownej nienawiści i lęku ze strony mężczyzn heteroseksualnych, bo zrywają z męską, heteroseksualną solidarnością, a to jest odbierane jako wyłom w murze seksizmu. Postrzega się ich jako oszustów i zdrajców, których trzeba ukarać i wyeliminować. Wyraźnym dowodem tej nienawiści są pobicia i morderstwa na gejach. Gdy patrzymy na silną homofobię wobec nich, zrozumiemy być może, w jaki sposób seksizm ma wpływ także na mężczyzn, gdy narzuca im surowe, dehumanizujące role płciowe.
Są dwie sytuacje, które usprawiedliwiają otwartą fizyczną bliskość między mężczyznami: to konkurencja sportowa i wojna. Dla wielu mężczyzn obydwa te doświadczenia są głównymi wydarzeniami w ich życiu, wciąż od nowa wspominanymi z nostalgią. Wojna i sport są przykrywką dla męskiego bezpieczeństwa i dominacji, a ich celem jest odsunięcie podejrzenia o otwartość uczuciową, która jest łączona z homoseksualizmem. Kiedy geje zrywają z męskimi rolami i nawiązują związki uczuciowe poza obszarem wojny i sportu, otoczenie sądzi, że nie są "prawdziwymi mężczyznami", identyfikuje ich z kobietami, słabszą płcią, nad którą trzeba zapanować i która przez setki lat była przedmiotem męskiej nienawiści i przemocy. Mizoginia przenosi się na gejów z całą gwałtownością, a wzmacnia ją jeszcze lęk przed tym, że ich tożsamość seksualna i zachowanie seksualne doprowadzą do upadku cały system męskiej dominacji i obowiązkowej heteroseksualności.
Kiedy lesbijki zostaną postawione w roli tych, które zagrażają status quo, które są na wygnaniu i które trzeba ukarać, wtedy homofobia może zapanować nad wszystkimi kobietami poprzez prześladowanie lesbijek. To prześladowanie to próba kontrolowania kobiet poprzez nalepianie nam etykietki lesbijki, bo nasze zachowanie jest nie do zaakceptowania, czyli wtedy, gdy jesteśmy niezależne, gdy chodzimy swoimi własnymi drogami, żyjemy pełnią życia, walczymy o swoje prawa, domagamy się równej płacy, jesteśmy przeciwko przemocy, jesteśmy asertywne, łączymy się w związki i kochamy towarzystwo kobiet, uważamy, że mamy prawo rozporządzać swoim ciałem, upieramy się przy swoim zdaniu, dokonujemy zmian, dzięki którym jesteśmy brane pod uwagę w społecznym procesie podejmowania decyzji.
Dyskryminacja lesbijek pojawia się wtedy, gdy kobiety są nazywane lesbijkami, bo sprzeciwiamy się męskiej dominacji i kontroli. A to ma nic albo niewiele wspólnego z orientacją seksualną.


Dodatkowe informacje: Książka dostępna jest w formacie pdf na stronie:

Homofobia - narzędzie seksizmu / Suzanne Pharr (recenzja)

Autorka: Ramkin


Książka przetłumaczona i wydana w ramach projektu "Milczenie nie jest złotem - przeciwdziałanie dyskryminacji i przemocy ze względu na płeć i orientację seksualną" realizowanego w ramach konkursu inicjatyw organizacji pozarządowych.

Przeciwdziałanie dyskryminacji. Inicjatywy dotyczące przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na płeć, rasę i pochodzenie etniczne, orientację seksualną, wyznanie i religię, niepełnosprawność jako kontynuacja celów i założeń Europejskiego Roku Równych Szans dla Wszystkich". Do lektury książki Suzanne Pharr zachęcane są osoby gotowe do refleksji nad mechanizmami opresji, dyskryminacji i przemocy ze względu na płeć i orientację seksualną. Książkę tę polecamy w szczególności osobom, które podejmują lub zamierzają podejmować działania (edukacyjne, informacyjne, legislacyjne, polityczne, pomocowe) związane z przeciwdziałaniem dyskryminacji i przemocy ze względu na płeć i orientację seksualną, z tworzeniem relacji społecznych i świata bardziej równych, szanujących różnorodność i sprawiedliwszych.