Dlaczego miarą miłości jest jej utrata?Od trzech miesięcy nie padało. Drzewa prowadzą poszukiwania pod ziemią, przeczesując korzeniami suchą glebę. Korzenie ostre jak żyletki przecinają każdą nabrzmiałą od wody arterię.
Na winoroślach przywiędły winogrona. Zwykle pulchne i jędrne, sprężyste pod językiem, tego lata są sflaczałe i pomarszczone. Palce na próżno rozgniatają ciemne grona, dłoń nie ocieka sokiem, Nawet os nie nęci lurowaty, brunatny mus. Nawet tegorocznych os. Nie zawsze tak było.
Wracam myślami do pewnego września: Pomarańczowej Nocy Leśnego Gołębia Czerwonego Admirała Zółtych Żniw. Powiedziałaś "Kocham Cię". Dlaczego stale tęsknimy do tych najbardziej nieoryginalnych słów, jakie ludzie do siebie mówią? "Kocham Cię" jest zawsze cytatem. Ani ty nie wyznałaś tego pierwsza, ani ja, jednak kiedy wypowiadasz te dwa słowa i kiedy ja je wypowiadam, odkrywamy je i czcimy niczym pierwsi ludzie. Sama je kiedyś czciłam, ale teraz jestem samotna na skale wyciosanej z mego ciała.
Kaliban: Mowę mi dałeś, cała tego korzyść,
Że kląc dziś mogęl niech za to na ciebie
Zaraz padnie, że mi dałeś mowę!