Początek października
Wtorek
I
– No co, Sieniawski? Powiesz mi coś, czy jak? – odzywa się profesor Kucharczyk, nie odrywając oczu od dziennika. – Masz cztery nieusprawiedliwione nieobecności na lekcjach. I co my z tym zrobimy?
– Przyniosę zwolnienie – bąkam pod nosem. – W przyszłym tygodniu.
– Ta? Takie jak ostatnio? – Kucharczyk odchyla się na krześle i zakłada ręce za głowę i spogląda na sufit.
Wtorek
I
– No co, Sieniawski? Powiesz mi coś, czy jak? – odzywa się profesor Kucharczyk, nie odrywając oczu od dziennika. – Masz cztery nieusprawiedliwione nieobecności na lekcjach. I co my z tym zrobimy?
– Przyniosę zwolnienie – bąkam pod nosem. – W przyszłym tygodniu.
– Ta? Takie jak ostatnio? – Kucharczyk odchyla się na krześle i zakłada ręce za głowę i spogląda na sufit.





